Strefa Twórcy Strefa firmy
Aktualności:
Otwarcie Moto Guzzi w Warszawie – ScootRacer Otwarcie Sezonu Motocyklowego w ScootRacer Warszawa – Zapraszamy MotoSalon Brno 2026 Indian Chief Vintage już na Pelikanów Podsumowanie roku 2025 Przejazd z legendą — Artur Wajda i Damian Pakulski w Pradze z Benem „Stigiem” Collinsem! | Warsaw Motor Show 2025 Razem możemy pomóc – liczy się każda złotówka EICMA 2025 – Motocyklowe Święto w Mediolanie. Quadowe Bezdroża 13 – 11.10.2025 Yamaha Tracer GT 7 Suzuki GSX 8T Triumph Speed Triple 1200 RS Honda Hornet 1000 SP Yamaha Tracer 9GT+ AMT Harley Davidson Street Glide Ultra

Od wydawcy

Od wydawcy: dlaczego „Motocyklista” powrócił?

Witaj! Nawet nie wiesz, jak cieszy nas wszystkich Twoja obecność. To najlepszy dowód na to, że warto było budować ten projekt – niekiedy po 18 godzin na dobę. Wszystko zaczęło się od czystej kartki papieru i pasji, którą teraz chcemy się z Tobą dzielić.

Wiele osób pytało mnie: „Po co motocyklistom kolejny portal? Rynek jest już nasycony”. Słyszałem to samo w 1999 roku, gdy zaczynaliśmy tworzyć „Motocyklistę” w wydawnictwie Prószyński i S-ka, do którego przyszedłem z „Motocykla”. Podobnie było w 2003 roku, gdy wprowadzaliśmy motocykle do MotoexpressTV na antenę TVP1, przyciągając przed ekrany nawet 3,5 miliona widzów.

Prawie co roku na targach słyszę, że nadchodzi kryzys. Może Cię zaskoczę, ale zgadzam się: na rynku faktycznie nie ma miejsca na kolejny portal… pod warunkiem, że definicję motocyklisty zawęzimy tylko do „latania na gumie” i „kręcenia kółek na torze”.

Nasza definicja motocyklisty

Nasza redakcja patrzy na to inaczej. Dla nas MOTOCYKLISTA to:

  • nie tylko właściciel, użytkownik, ale i marzyciel, który dopiero planuje zakup maszyny i nosi ją w sercu;
  • osoba, która chce czuć zapach lasu i wiatr na twarzy każdym zmysłem, a nie tylko wzrokiem przed konsolą;
  • ktoś, kto szanuje życie i chce z niego czerpać garściami, ale z szacunkiem do innych użytkowników dróg i niekoniecznie znając motocyklowy slang.

Parafrazując Henry’ego Forda: jeśli sądzisz, że jest kryzys – masz rację. Jeśli sądzisz, że go nie ma – również ją masz. Widzimy szansę na budowanie mostów między „starymi wygami” a laikami. Chcemy pokazać wolność, którą czujemy na autostradzie i na górskich serpentynach.

Kultura i partnerstwo, a nie alienacja

Mój pierwszy redaktor naczelny, Jurek Szymański, doskonale wiedział, jak rozwijać ten rynek. Uczył nas, że kluczem jest popularyzacja motocyklizmu, a nie jego alienowanie. Jurek zrezygnował z pisania o luksusowych autach, by „oswajać” motocykle dla przeciętnego Kowalskiego. Pisał językiem zrozumiałym dla każdego, kto po prostu chce sprawnie i z radością przemieszczać się między domem a pracą.

To właśnie dlatego realizowałem materiały dla tak różnych mediów – od „Motomagazynu” po „CKM”, Młody Technik czy „Życie Warszawy”. Wierzę, że rozwój naszej pasji zależy od tych, którzy dziś jeszcze jeżdżą „puszkami”. To oni, kupując skutery i motocykle, budują naszą wspólną przyszłość na drogach.

Lekcja od taty

W 1997 roku, gdy jako młody dziennikarz testowałem wszystko – od skuterów po największe i najszybsze motocykle – zapytałem przekornie mojego tatę: „Co jest bezpieczniejsze: samochód czy motocykl?” Byłem pewien, że odpowie, iż wszystko zależy od tego, co kierowca ma w głowie… Odpowiedział zupełnie inaczej: „Bezpieczniejszy jest motocykl. Bo gdy stracisz panowanie nad autem, możesz zabić kilka osób na przystanku. Motocyklem trudniej trafić nawet w przydrożne drzewo.” Ta myśl towarzyszy mi do dziś. Uczy pokory i odpowiedzialności. Doskonale wiem również, że motocykle mają wiele prozdrowotnych walorów i niejednokrotnie to wykazujemy.

Nasza misja

„Motocyklista” nie zamierza walczyć o palmę pierwszeństwa z kimkolwiek. „Jedziemy” swoją drogą i chcemy po prostu dać ludziom szansę na bezpieczne zbliżenie się do świata jednośladów – bez stereotypów i zbędnego pośpiechu.

Jak już pewnie wiesz, nie prosimy się o pieniądze u importerów motocykli, bo jesteśmy dla Was, a nie dla nich. Po prostu nie jesteśmy wydzieloną częścią jakiejś korporacji ????, albo „satelitą” na krótkim sznurku. Reklamowo są u nas tylko Ci, którzy chcą być między Wami i cenią naszą niezależność i społeczność, a nie Ci, którzy chcą sprzedawać za naszym pośrednictwem swoje towary i realizować plany w excelach. W materiałach piszemy DLA WAS to „co czujemy i poznajemy”, a nie to „co wypada”, albo „jest oczekiwane”, bo dla nas to PASJA, a nie BIZNES.

Dziękuję wszystkim, którzy przebrnęli przez ten edytorial. Liczymy na Wasze zaangażowanie, komentarze i „konstruktywne wytykanie” nam błędów – bo tylko ten ich nie robi, kto nic nie robi. Dziękuję też całemu zespołowi redakcyjnemu za odwagę i wejście w projekt, dla którego podobno „nie było miejsca”.

Dlatego jeśli chcesz wesprzeć nasze projekty takie jak „Bezpieczny Motocyklista”, MotoART i „Motocyklista do szpiku kości”, albo po prostu uważasz, że to, co robimy, jest dobre – możesz także:

Za to dziękuję w sposób szczególny ???? ????

Z motocyklowym pozdrowieniem ???? ????️???? ????

Paweł Kot

Reklama